Straż Pożarna - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

Straż Pożarna

Jak to ze Strażą Pożarną w Reszlu było...

Ochotnicza Straż Pożarna w Reszlu powstała w 1892 roku. Liczyła 50 członków.
Jej inicjatorem był burmistrz miasta w latach 1881-1910, Siegfried Will.

Nie było wieży strażackiej, strażacy ćwiczyli więc w spichlerzach.


Stopniowo uzupełniano i unowocześniono wyposażenie.
W południowej części ratusza znajdowały się cztery sikawki a kubły, drabiny i haki w otwartej szopie przy murach miejskich, obok wieży więziennej.


Największym problemem w walce z pożarem, był brak wody. Sytuacja poprawiła się, gdy w 1898 r. zbudowano miejskie zakłady wodociągowe i nowy wodociąg. Zasypano też, uprzykrzający swoim przykrym zapachem życie mieszkańców miasta, tzw. „gnijący staw“ (w miejscu gdzie obecnie znajduje się mały parczek z fontanną).


W 1913r. na ulicy Gdańskiej (obecnie ul. Wojska Polskiego) zbudowano nowy budynek do przechowywania sikawek i wieżę strażacką.
W roku 1920 zakupiono nową drabinę Magirus, sikawkę kołową i syrenę pożarniczą a w roku 1927 wóz strażacki do przewozu ludzi i sprzętu.


W roku 1938 kupiono jeszcze jedną sikawkę kołową.


Ochotnicza Straż Pożarna w Reszlu spełniała wszystkie wymogi ochrony przeciwpożarowej.

W kwietniu 1938 roku, na terenie okręgu reszelskiego, utworzony został związek pożarniczy, który miał za zadanie dbanie o sprzęt pożarniczy i urządzenia alarmowe. Opracowano system informowania o zagrożeniu za pośrednictwem telefonów (tzw. „cichy alarm“). W różnych miejscowościach okręgu założono stawy przeciwpożarowe i systematycznie doskonalono istniejące już miejsca do czerpania wody.

Do 1945 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Reszlu uporała się z ponad setką pożarów, w tym m.in. z pożarem starego młyna, drukarni Kruttkego i dużym pożarem w młynie zamkowym podczas silnego mrozu w 1940 roku.

Pierwszym, Głównym Ogniomistrzem (Oberbrandmeister) był kupiec Zacharias. Pełnił swoją funkcję przez 31 lat. Po rezygnacji nadano mu tytuł Honorowego Głównego Ogniomistrza a jego zadania przejął dyrektor miejskich zakładów wodociągowych, Artur Schwann. Pod jego przewodnictwem straż prężnie się rozwijała a liczba członków wzrosła do 60.

Na klamrze pasa przedwojennych, reszelskich strażaków widniało hasło: „Bogu na chwałę, bliźniemu na obronę“ („Gott zur Ehr, dem Nächsten zur Wehr“).


Na podstawie informacji zawartych w książce Erwina Poschmanna, Der Kreis Roessel

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego