Pierwsze działania... - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

Pierwsze działania...

Na ostatnim spotkaniu członków Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic (21.01.14) postanowiliśmy rozpocząć konkretne działania wynikające z naszych, wspólnych rozmów. 

Elżbieta Marko, Jolanta Mojzych, Waldemar Kaczorowski, Jarosław Żyła i Jolanta Grzyb zajęli się problemem kapliczek różańcowych znajdujących się między Reszlem a Świętą Lipką. 

W tym celu spotkaliśmy się w Świętej Lipce, w urokliwej Karczmie Berta państwa Kaczorowskich. Wyjątkowo ładna pogoda zachęciła nas do tego, żeby przespacerować się do dwóch ostatnich kapliczek, znajdujących się na końcu „starej” trasy pielgrzymkowej. Po drodze obejrzeliśmy krzyż niewiadomego pochodzenia, z figurą Chrystusa podziurawioną prawdopodobnie przez kule sowieckich żołnierzy po II wojnie światowej oraz kolumnę z figurą Immaculaty na szczycie. Pan Waldemar zwrócił uwagę na przebijający spod wierzchniej farby, prawdopodobnie pierwotny kolor kolumny, przypominający obecną kolorystykę bazyliki w Świętej Lipce. Podobny kolor przebija także spod farby na kapliczkach. Obejrzeliśmy z bliska, potrzebujące zdecydowanej pomocy, kapliczki. Wymagają one nie tylko specjalistycznego wsparcia w postaci specjalistycznych prac konserwatorskich ale także prostej, możliwej do zrealizowania pomocy w rodzaju uprzątnięcia wokół nich terenu, przycięcia nadmiernie rozrośniętej roślinności, usunięcia suchych gałęzi...itp 


Nasze spostrzeżenia podsumowaliśmy po powrocie do karczmy przy aromatycznej kawie i pysznej, domowej szarlotce miłej gospodyni. 


Jolanta Grzyb przekazała informacje uzyskane od pana Antoniego Sadowskiego, przewodniczącego Rady Miasta kadencji 1998-2002. Temat kapliczek był już żywy w 2001 roku kiedy w Reszlu działał Klub Przyjaciół Reszla. Kapliczki nie znajdowały się jeszcze w tak katastrofalnym stanie. Ówczesne władze miasta doceniając ich historyczną, kulturową i religijną wartość starały się wykorzystać te walory i zaplanowały rozpoczęcie prac związanych z utworzeniem wzdłuż nich trasy pielgrzymkowej. Wielkim sojusznikiem w tych poczynaniach była pani profesor Danuta K., którą nasze małe warmińskie budowle po prostu zauroczyły. Stwierdziliśmy, że warto zwrócić się do niej z prośbą o wsparcie naszych działań. 


Naszym zdaniem konieczne jest także uzyskanie informacji o własności ziem, na których stoją kapliczki. Każde bowiem działanie wymaga zgody właściciela. 
Zaplanowaliśmy także zachęcenie mieszkańców miasta i gminy do udziału w wiosennym spotkaniu w Świętej Lipce, w czasie którego wszyscy obejrzelibyśmy kapliczki i poznalibyśmy inne zalety tej miejscowości. Przewodnikiem po Świętej Lipce byliby jej mieszkańcy i miłośnicy, pani Elżbieta Marko i Waldemar Kaczorowski. Spotkanie to zainaugurowałoby cykl wycieczek po najbliższej okolicy. Nasze okolice są piękne i wyjątkowe, kryją w sobie wiele jeszcze tajemnic, wartych odkrycia i poznania. 


Niewielu z nas np. wie, że przy końcu trasy pielgrzymkowej z Reszla do Świętej Lipki, w okolicy czternastej kapliczki znajdowała się mała miejscowość Lindenthal. Znajdziemy ją jeszcze na powojennych, polskich już mapach pod nazwą Karczmarka. Mieszkańcy wioski zostali zabici po wejściu wojski sowieckich w 1945 roku


 
 
 

Taki widok na bazylikę w Świętej Lipce rozpościerał się przed pielgrzymami idącymi z Reszla wzdłuż kapliczek różańcowych. Prawdopodobnie nie było tylu drzew, na pewno nie było budynków ;-) i już z daleka można było cieszyć się widokiem wspaniałej budowli.

 
 

W pobliżu tej kolumny z Matką Boską i Dzieciątkiem Jezus, stojącej już za piętnastą kapliczką przebiegała historyczna granica między ziemiami biskupimi i zakonnymi. Pozostał po niej ślad w postaci niepozornego kamienia.

 

Pod zewnętrzną, jasną farbą widoczne są ślady pierwotnej barwy kapliczki przypominającej obecną kolorystykę bazyliki w Świętej Lipce.

 

Niektóre zniszczenia piętnastej kapliczki.

 
 

Czternasta kapliczka

 

Pan Waldemar pokazuje sprzedawany w Karczmie Berta warmiński miód z etykietą wg. projektu Krzysztofa W. z motywem kapliczek różańcowych.

Kawa, domowa szarlotka i rozmowa o tym, jakie możemy podjąć działania w celu uratowania kapliczek różańcowych.

 
 
 

Pamiątkowa fotografia przed karczmą Berta p.Kaczorowskich w Świętej Lipce.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego