Park - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

Park

Legenda o powstaniu reszelskiego parku

Tekst autorstwa Czeslawa Browinskiego, Powiat reszelski w podaniach i legendzie, Biskupiec, wrzesień 1945
(zapis oryginalny)




Cudowne ocalenie miasta Reszla



W dawnych czasach mieszkańcy miasta Reszla prowadzili życie bezbożne i rozwiązłe. Zapomnieli o Bogu i modlitwie, aż pewnego dnia nadciągnęła nad miasto groźna nawałnica. Czarne chmury zaciągnęły horyzont, oślepiające błyskawice przecinały niebo a pioruny raz po raz wstrząsały ziemią.


Nagle rozwarła się niedaleko Reszla ziemia, długa i szeroka rozpadlina pochłonęła wszystko, co stało na jej drodze. Pękająca ziemia zaczęła coraz bardziej przysuwać się ku miastu.



Przerażeni mieszkańcy wybiegli z domów. Zawodzenia, jęki i płacze napełniły ulice miasta.



Gdy niebezpieczeństwo zagrażające miastu dosięgło szczytu, jakaś młoda dziewczyna wbiegła do kościoła, chwyciła stojącą na głównym ołtarzu monstrancję z Przenajświętszym Sakramentem i otoczona przez przerażony tłum pobiegła nieustraszona nad brzeg przepaści. Tam uklękła i wzniąwszy monstrancję ku niebu zawołała donośnym, błagalnym głosem: „Jezu Chryste, Zbawicielu Świata, miej litość nad nami biednymi grzesznikami i wybaw nas! Miłosierny Boże, który nie chcesz śmierci grzesznika, lecz chcesz jego poprawy i nawrócenia, zlituj się nad nami! Teraz, widząc ten wypadek, uznajemy nasze grzechy i przyrzekamy pokutę i poprawę!“ „Przyrzekamy pokutę i poprawę!“ - powtórzył za dziewczyną klęczący tłum.




I Bóg wysłuchał próśb grzeszników. Momentalnie przepaść przestała się rozszerzać – nad  monstrancją rozwiały się chmury i jasne promienie słońca oświetliły cudownie ocalone miasto.

W uroczystej procesji ciągnęli mieszkańcy do kościoła, gdzie wiele godzin spędzili pogrążeni w dziękczynnej modlitwie.


Od tego czasu nie zapomnieli o Bogu i byli przykladnymi chrześcijanami. Rozpadlinę zaś dziś jeszcze można w Reszlu oglądać.

 
 

(Dziękuję Laryssie i Krzysztofowi, dzięki którym możliwe było poznanie legendy

- Jolanta Grzyb)

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego