2016.07.15 Warmińska Biesiada Letnia - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2016.07.15 Warmińska Biesiada Letnia

Zycie codzienne...

Tym razem o tej bardzo udanej imprezie opowiemy inaczej. Nie będzie tu relacji o tym, jak świetnie się bawiliśmy, jak dopisała pogoda ani o tym, że uczestnicy zabawy wyszli zadowoleni. Przedstawimy tych, dzięki którym było to możliwe.



Pieniądze na organizację imprezy znalazły się w budżecie gminy Reszel. Dziękujemy za to naszemu Burmistrzowi, panu Markowi Janiszewskiemu i wszystkim, którzy mieli wpływ na tę decyzję.

Prowadzenie imprezy oddaliśmy w ręce zespołu „Odjazdowe Imprezy” z Alicją Tomaszewską na czele. Ci „odjazdowi” artyści, dobrze znani w Reszlu, dawali gwarancję świetnej zabawy.
Biesiada odbyła się na tzw. „Targowicy” w Reszlu. „Targowica” to nazwa umowna , obecna w reszelskiej społeczności „od zawsze”. Prawdopodobnie wzięła się z czasów, kiedy była miejsce wiejskich targów.

Teraz jest to idealne miejsce w naszym mieście na organizację imprez plenerowych w swobodnym, naturalnym klimacie… Warmińska Biesiada Letnia jest tego najlepszym dowodem. Od osób przyjezdnych usłyszeliśmy wiele miłych słów na temat panującej tu, wyjątkowej atmosfery.

Na co dzień jest to dość zapomniane miejsce. Na potrzebę zabawy, teren został uporządkowany. Wykoszono trawę, całość uprzątnięto. Dziękujemy wszystkim, którzy przez wiele godzin, ciężko przy tym pracowali. Doceniamy Wasz wysiłek i zaangażowanie. Dzięki Wam mogliśmy bawić się w pięknym, czystym otoczeniu.

Wyjątkową, sielską atmosferę imprezy tworzyło nie tylko samo miejsce, ale i ciepło palącego się przez parę godzin ogniska i słomiane kostki, na których można było wygodnie posiedzieć. Dziękujemy panu Danielowi Lewińskiemu za przygotowanie odpowiedniej ilości drewna a pani Kasi Ślimak za wypożyczenie kostek ze słomy. Serdecznie dziękujemy także panu Stefanowi Drobińskiemu za pomoc w transporcie.

W czasie biesiady można było skosztować pysznych potraw przygotowanych przez utalentowane kulinarnie ( i nie tylko) Panie z sołectwa Kraskowo. Wielkim zainteresowaniem cieszyły się pierogi, gołąbki, krokiety z pieczarkami i kapustą, kluski, pyzy oraz słynna wątróbka po krasowsku. Już teraz cieszymy się na myśl o kolejnym spotkaniu z kraskowiankami w Reszlu. Kiedy? Tego jeszcze nie wiemy, ale na pewno o zaproszeniu na następną imprezę plenerową nie zapomnimy.

W rekordowym tempie zniknęły także ze stoiska smaczne wypieki pani Elżbiety Marko (szarlotka) i pani Walentyny Sienkiewicz (pączki, rogaliki, sernik i piaskowa babka). Dostaliśmy po nosie za to, że było za mało. Przepraszamy i obiecujemy poprawę. Może następnym razem więcej Pań pochwali się swoimi wypiekami. A rodzinom i znajomym pani Eli i pani Wali gratulujemy i zazdrościmy, bo z pewnością często raczą się takimi pysznościami. Pani Eli i pani Wali pięknie dziękujemy. Przy okazji poznaliśmy jedną z tajemnic udanych wypieków; wszystkie bazowały na Mące Reszelskiej z firmy Młynomag w Młynie Grodzkim koło Reszla.

Sprzedażą wypieków zajęły się panie z naszego stowarzyszenia, Danuta Lewczuk i Maria Szyłko. Dziękujemy.
Pan Robert Połubiński przez cały czas trwania imprezy czuwał nad ogniskiem, pilnując żeby ogień palił się równo i bezpiecznie.
Pan Szymon Gałka z Pilca wypożyczył namiot, który ochraniał przed opadami sprzęt elektroniczny zespołu „Odjazdowe Imprezy”. Jego transportem zajął się pan Robert Połubiński.
Wielobranżowe Przedsiębiorstwo Komunalne w Reszlu bezpłatnie dostarczyło pojemniki na śmieci.
Ochotnicza Straż Pożarna w Reszlu zabezpieczała imprezę przeciwpożarowo, medycznie i ratowniczo. To dzięki nim mieliśmy prąd (wypożyczyli agregat prądotwórczy) niezbędny do nagłośnienia zabawy. Dziękujemy.
Na imprezie czuliśmy się bezpieczni dzięki obecności panów ze Straży Miejskiej i kilkukrotnym wizytom reszelskich policjantów.



A na koniec wielkie podziękowania dla fantastycznych, wyjątkowych, szalonych wesołością, reszelskich dziewczyn. Długo ćwiczyły tańce i kompletowały wiedźmuchowską garderobę po to, żeby uatrakcyjnić zabawę i przede wszystkim rozbawić publiczność. Nazwaliśmy je Wiedźmuchy – Reszluchy. A są nimi: Marzena Andruchewicz, Kinga Celej, Karolina Duchnowska, Alina Dulko, Jolanta Kośnik, Krystyna Łożyńska, Jolanta Mojzych, Agnieszka Olszewska – Celej, Iwona Sańko, Walentyna Sienkiewicz, Anna Szczepańska, Wioleta Szczepańska, Halina Szudziel i autorka tekstu, Jolanta Grzyb.
Zdjęcia i nagrania wideo zawdzięczamy Jolancie Grzyb, Katarzynie Grzyb i Jarosławowi Żyła.
Nasza reszelska biesiada mogła się udać dzięki pracy i zaangażowaniu wielu osób. To oni sprawili, że widzowie, uczestnicy imprezy mogli odprężyć się, pośmiać, beztrosko pobawić. Wiemy, że zadowolenie uczestników jest największym podziękowaniem za trud włożony w jej organizację.
Jeszcze raz kłaniamy się Wam nisko i bardzo dziękujemy
W imieniu organizatorów Warmińskiej Biesiady Letniej – Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic – Jolanta Grzyb

 
 
 
fot. Jarosław Żyła
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego