2016.06.18 Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic na kolejnej wycieczce - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2016.06.18 Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic na kolejnej wycieczce

Zycie codzienne...


To nie była łatwa wycieczka. I to od początku. Niemiłe wrażenie przy wejściu do lasu. Rząd drewnianych palików, na granicy ziem pod władzą powiatu kętrzyńskiego i nadleśnictwa, sugerujący zakaz wstępu. Zakazu tam nie ma, ale wiele osób prawdopodobnie zrezygnuje z pójścia dalej w obawie przed konsekwencjami.

Po „sforsowaniu” nieprzyjaznej granicy znaleźliśmy się na dawnej drodze pielgrzymkowej, którą przez kilkaset lat ciągnęły tłumy pielgrzymów do Świętej Lipki. Takich dróg, ze wszystkich stron „świętej wioski” było niegdyś wiele.






Nie przeszkadzała nam wybujała o tej porze roku roślinność, po chwili zapomnieliśmy też o strachu przed polującymi na nasze zdrowie i życie, kleszczami. Po wycieczce okazało się, że te cieszące się niemiłą sławą owady, prawdopodobnie w trosce o dobre imię tej ziemi, nas oszczędziły. Po minięciu krzyża z okrutnie okaleczoną niegdyś, prawdopodobnie przez sowietów na początku 1945 roku, figurą Chrystusa znaleźliśmy się przy kapliczce zamykającej szlak pielgrzymkowy prowadzący z Reszla do Świętej Lipki. Niezwykła budowla z płaskorzeźbą pokazującą piętnastą tajemnicę różańca - ukoronowanie Matki Bożej w niebie. Niestety, jej stan techniczny, podobnie jak pozostałych, jest fatalny. Zabezpieczenia przed postępującą degradacją potrzebują też wykonane z piaskowca, płaskorzeźby. W opinii znawców, pomoc kapliczkom potrzebna jest natychmiast.


Idąc dalej, wzdłuż dawnego traktu pielgrzymkowego, spotkaliśmy nie tylko kolejne kapliczki, ale także dwie piękne kolumny i niepozorny kamień. Nasz przewodnik, pan Robert Połubiński, opierając się na dostępnych dziś źródłach, opowiedział o ich pochodzeniu. Niewiele osób wie, że kamień leżący prawie przy kolumnie z figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus, to jeden z wyznaczników starej granicy między dawnym dominium warmińskim a ziemiami należącymi niegdyś do zakonu krzyżackiego. Dzisiaj moglibyśmy powiedzieć, między Warmią a Mazurami. O śladach znakowania granicy słuchaliśmy tydzień wcześniej na spotkaniu w Świętej Lipce. Teraz mogliśmy poznać je naocznie.


Wędrówka wzdłuż linii granicy czasami wymagała nie lada wysiłku. Do pokonania były chaszcze z ogromnymi pokrzywami, suche gałęzie pod, nad i przed nami. Widoki były jednak przepiękne, nie ma takich gdzie indziej na świecie. Świadomość zaś zaglądania w przeszłość sięgającą kilkuset lat zachęcała do rozmyślań i pokory.

Przez dłuższy czas przemierzaliśmy odcinek granicy, pokrywający się z granicami ziem Stefana Sadorskiego, człowieka, którego decyzje wywarły ogromny wpływ na rozwój nie tylko Świętej Lipki i Reszla, ale i innych miejsc w naszym regionie. Po drodze spotkaliśmy drugi kamień, który był także wyznacznikiem starej granicy. Nie tylko kamienie określały jej linię, ale też np. rząd starych dębów czy ciągnący się przez pewien odcinek, wał. Dowiedzieliśmy się dużo, nauczyliśmy się patrzeć inaczej, zauważać więcej, wyciągać wnioski, zadawać pytania… Była to niezwykła wycieczka w przeszłość.


Po wyczerpującej wędrówce, w końcu chwila wypoczynku na zapleczu karczmy Berta w Świętej Lipce przy kawie, herbacie i własnej produkcji napoju z czarnej porzeczki i z kwiatów czarnego bzu. Do tego gospodarze ugościli nas pieczonymi na ogniu smakołykami i słynnymi wypiekami pani Wiesi a sam gospodarz specjalną niespodzianką, ale o tym, cicho sza… Kto nie był i nie spróbował, niech żałuje… Przy posiłku właściciel karczmy pokazał nam swój ogromny zbiór starych kart pocztowych ze Świętej Lipki a potem, przy akordeonowym akompaniamencie pani Danusi Lewczuk do późna śpiewaliśmy znane nam pieśni mazurskie i warmińskie.
Było to bardzo udane, sobotnie popołudnie 18 czerwca. Wysiłek fizyczny połączony z odkrywaniem historii sprzyjał integracji miłośników regionu z Reszla, Kętrzyna, Pilca, Świętej Lipki a nawet spod Warszawy. 

A to wszystko dzięki pomysłowi Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic, który zyskał akceptację Starostwa Powiatowego w Kętrzynie i otrzymał stamtąd dofinansowanie. W ramach tego projektu wydany został również folder „Między Reszlem a Świętą Lipką”, który wraz z zakładkami zrobionymi w ramach innego projektu „Spotkania z regionalistami”, także współfinansowanego przez kętrzyńskie starostwo, jest świetną reklamą części naszego powiatu i gminy Reszel.

Jolanta Grzyb – prezes Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego