2016.06.11 Miłośnicy regionu w Świętej Lipce - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2016.06.11 Miłośnicy regionu w Świętej Lipce

Zycie codzienne...
 

W sobotnie popołudnie 11 czerwca w karczmie Berta w Świętej Lipce spotkali się Ci, którzy nie tylko kochają ten nasz mały kawałek świata ale są też ciekawi jego przeszłości.

Spotkanie zorganizowali członkowie Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic w ramach projektu „Poznajemy przeszłość Świętej Lipki – spotkania z regionalistami” współfinansowanego przez Starostwo Powiatowe w Kętrzynie.
Pierwszym prelegentem był pan Robert Połubiński, mieszkaniec Pilca, miłośnik i znawca historii regionu. Wykorzystując prezentację multimedialną interesująco przedstawił walory historyczne traktu pielgrzymkowego prowadzącego wzdłuż kapliczek różańcowych z Reszla do Świętej Lipki. Piętnaście kapliczek z pięknymi płaskorzeźbami z piaskowca przedstawiającymi tajemnice różańca świętego to wyjątkowy zespół zabytkowy, niespotykany gdzie indziej. Kapliczki, jedne z najstarszych na Warmii mogłyby stanowić nie lada atrakcję turystyczną. Byłoby tak, gdyby uszanowano ich wartość, pozwalając na powrót do pierwotnej świetności. Nie jest to łatwe, ponieważ w chwili obecnej ich stan prawny jest nieuregulowany a tylko to pozwolić może na podjęcie prac konserwatorskich.

Między 13. a 14. kapliczką, na rozdrożu starej drogi pielgrzymkowej i współczesnej szosy do Świętej Lipki i Mrągowa stoi piękna kolumna, na szczycie której niegdyś znajdowała się figura Matki Boskiej. Jej replikę możemy oglądać w przyklasztornym ogrodzie jezuitów a oryginalną, mocno zniszczoną, w niedawno otwartym, muzeum w Świętej Lipce. Na końcu szlaku pielgrzymkowego spotkamy kolejną kolumnę, nazywaną „graniczną” ponieważ właśnie w tym miejscu, przebiegała dawna granica Warmii. Tuż obok kolumny, na niewielkim kopcu znajduje się właściwy wyznacznik dawnej granicy, niepozorny kamień. Idąc dalej leśną drogą w kierunku Świętej Lipki napotkamy krzyż z początku XX wieku z figurą Chrystusa. Na Jego ciele znajdują się otwory po sowieckich kulach. To nie wszystkie ciekawostki omawianej trasy. Na szczególną uwagę zasługują też dwa kamienie milowe, które znajdują się po obu stronach drogi prowadzącej do Świętej Lipki. Błędnie nazywane granicznymi. Kamienie te, po ośmiu latach „wygnania”, dzięki zaangażowaniu wielu osób, wróciły na pierwotne miejsce. Na koniec – opowieść o nieistniejącej już dziś wiosce Lindenthal, przez którą niegdyś przechodziły rzesze pielgrzymów zmierzających do bazyliki.

Bohaterami kolejnej części spotkania była trójka przyjaciół; Jan Fijałkowski, Waldemar Kaczorowski i Krzysztof Wołoszczak. Od ponad pięciu lat wędrują oni po historycznej granicy Warmii precyzyjnie dokumentując ślady jej znakowania. Przeszli prawie sto kilometrów. Mówią, że nie zawsze było łatwo, teren różny, czasami trudne bywały też warunki atmosferyczne… Zaczęli przypadkiem, od niepełnej informacji, którą usłyszeli od wybitnego kętrzyńskiego historyka, Mariusza Wyczółkowskiego. Wspomniał o ciekawym kamieniu w okolicach Klewna. I rzeczywiście, ten kamień okazał się jednym z najciekawszych obiektów wyznaczających przebieg granicy między dawnym dominium warmińskim a ziemiami zakonu krzyżackiego. Jest na nim wyryty znak biskupa – pastorał i krzyż, będący symbolem zakonu krzyżackiego. I tak się zaczęło… Ruszyli dalej… kolejny kopiec a na nim kamień. Najczęściej zwyczajny, bez żadnych oznaczeń. Ale bywały też inne. Z krzyżykiem, jednym lub dwoma, z okrągłym polem, z jakąś, niezidentyfikowaną liczbą… Znaleźli około 250 kopców. Tylko 5 z nich nie miało kamieni. Nie zawsze jednak linię granicy wyznaczały kopce, czasami było to po prostu odpowiednie ukształtowanie terenu. O tym wszystkim opowiedzieli na spotkaniu w urokliwej karczmie Berta.
 Było to pierwsze publiczne spotkanie, na którym zgodzili się opowiedzieć o swoich odkryciach. Niełatwo było ich do tego namówić. Podłożem tych historycznych poszukiwań jest ciekawość, chęć lepszego poznania przeszłości miejsca, w którym żyją a nie zbieranie poklasku i uznania. Robią to dla siebie, dla własnej satysfakcji…

W podziękowaniu za ciekawą i wyjątkową prelekcję Panowie otrzymali żartobliwe upominki; „zastępcze kamienie graniczne – do posadowienia na kopcu granicznym w przypadku braku pierwotnych” a ich żony, kwiaty za wyrozumiałość dla pasji swoich małżonków.



Ostatnim prelegentem był historyk, dr Stanisław Kuprjaniuk. W niezwykle barwny sposób opowiedział o warmińskich kapliczkach i innych obiektach sakralnych. Zaprezentował też swoją najnowszą książkę pt. „Mała architektura sakralna na Warmii do 1945 roku ze szczególnym uwzględnieniem kapliczek”. Książka niezwykła, warta miejsca na półce każdego miłośnika regionu.

Wszyscy uczestnicy sobotniego spotkania, prelegenci i słuchacze, otrzymali folder „Między Reszlem a Świętą Lipką” w zwięzły sposób prezentujący walory tego miejsca oraz zestawy pamiątkowych zakładek do książek przedstawiających najciekawsze obiekty trasy pielgrzymkowej. Te publikacje zostały także wydane przy wsparciu finansowym Starostwa Powiatowego w Kętrzynie i wiążą się z realizacją dwóch projektów: „Poznajemy przeszłość Świętej Lipki – spotkania z regionalistami” oraz wycieczki „Zwiedzamy okolice Reszla i Świętej Lipki”.



Bardzo cieszymy się, że nasze przedsięwzięcia są wspierane przez lokalne władze. Jak powiedział jeden z uczestników spotkania, finansowanie naszych projektów przez Starostwo Powiatowe to dobrze wydane, publiczne pieniądze. Dziękujemy za uznanie!

Jolanta Grzyb – prezes Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego