2015.10.31 Koncert Zaduszkowy - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2015.10.31 Koncert Zaduszkowy

Zycie codzienne...
Kocham Cię życie. Koncert ku czci tych, którzy odeszli...

Taki tytuł pojawił się na plakatach zapowiadających spotkanie, które odbyło się w sobotni wieczór 31 października b.r. 

Cóż mogło kryć się pod tą nazwą? Może trochę ogólną i być może dla niektórych tajemniczą. Naszym zamysłem było przede wszystkim wspomnienie osób, które nie żyją. Osób wybranych przez nas, więc mógł się pojawić wśród widzów niedosyt: dlaczego te, a nie inne osoby są wspominane? W ostatnich latach odeszło ich tak wiele, że nie sposób przypomnieć sylwetki ich wszystkich. Te, które wybrałyśmy, były ważne dla nas ze względu na ich życiorys, często pogmatwany, wypełniony (mimo sławy i osiągnięć) cierpieniem , samotnością, brakiem miłości, niesprawiedliwymi opiniami. Oprócz sławy, wszystkich tych ludzi łączyła pasja życia, działania, realizowania swoich marzeń płynących z serca- wrażliwego, zbyt kruchego niejednokrotnie, by dzielnie żyć w blasku fleszy, medialnej żądzy skandalu, niezrozumienia. Kiedy przyjrzałyśmy się tym postaciom, okazały się bardzo ludzkie w swej wrażliwości… 

Nadal nie mogę mówić o nich lakonicznie, bez emocji… 

Nie samym jednak wspominaniem wypełniony był program. Pamięć o każdej osobie przywołaną w kilku słowach dopełniała prezentacja z krótkimi filmami o nich, ich zdjęciami i ich wypowiedziami. By zatrzymać widzów przy głębszej refleksji zaproszeni młodzi ludzie śpiewali piękne polskie piosenki utrzymane w klimacie nostalgii, podkreślające wartość, niepowtarzalne piękno życia ludzkiego.

Ale to nie wszystko. Opisana przeze mnie część stanowiła główny punkt spotkania, ale zanim go zaprezentowaliśmy, widzowie mogli oglądać przygotowaną przez nas krótką formę teatralną splecioną z fragmentów II części „Dziadów” A. Mickiewicza. Było to spotkanie Guślarza z Duchami, które pojawiły się w ciemnej sali, krocząc w rytm muzyki, w oparach dymu. Niektóre z nich opowiedziały Guślarzowi , jak wygląda ich życie w zaświatach, zostawiając przy tym żyjącym ważną naukę o potrzebie doświadczenia dobra, miłości, goryczy. Niechętne, by odejść, przyglądały się tańczącej z szarfami Zjawie, której zdecydowane ruchy w ich stronę sprawiły, że w końcu Duchy odeszły, a Guślarz mógł zakończyć rytuał dziadów. 


By pozwolić widzom oderwać się od smutnych być może refleksji, wspomnień i myśli o śmierci, na koniec zaproponowaliśmy występ zespołu „Guzik”, który zaprezentował kilka utworów przy akompaniamencie gitar, będąc przy tym otwartym na pełen ciepła i humoru dialog z publicznością. Na koniec wszyscy występujący ukłonili się publiczności żegnani brawami.

W nasze przedsięwzięcie zaangażowało się wiele osób. Czas przygotowań był jednym z cudowniejszych doświadczeń, bo aktorzy podsuwali własne pomysły, sugestie, idealne rozwiązania, zapaleni do pracy, twórczy, a przy tym bezsprzecznie utalentowani. Wokaliści we własnym zakresie ćwiczyli swój repertuar, zespół Guzik zaproponował krótki występ, dźwiękowiec wyczarowywał prąd, gdy go brakło, a cała grupa świetnie współpracowała ze sobą.



Warto więc wymienić wszystkich pracujących przy Koncercie Zaduszkowym. Są wśród nich członkowie Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic, Miejski Ośrodek Kultury oraz osoby zaprzyjaźnione. Aktorzy: Heniek Radomski, Jola Kośnik, Robert Połubiński, Ola Nalesińska, Piotrek Chmarycz, Karolina Duchnowska. Tańcząca: Asia Czekaj. Śpiewający: Olga Łucek, Remek Pawelczyk, Karol Dejnak, Karolina Michalak. Zespół „Guzik”: Martyna Jaskulska, Piotrek Dejnak, Łukasz Borowiecki. Zajmująca się kostiumami, rekwizytami, po trosze graniem, bardziej reżyserowaniem: Jola Radomska. Dźwiękowiec, oświetleniowiec: Irek Pawelczyk. Kamerzysta: Jarek Żyła. Fotografująca: Jola Grzyb. Transportujący sprzęt oświetleniowy i grający: Stefan Drobiński. No i pomysłodawczynie, reżyserki, prowadzące: Ania Jankiewicz i Gosia Chmarycz. Przyjęła nas, jak zawsze gościnnie, restauracja Rycerska ze wspierającą nas szefową Martą Maruszewskiej, miłymi kelnerkami i kucharkami. Wszystkim przygotowującym program, jak również tłumnie przybyłej publiczności serdecznie dziękujemy
Małgorzata Chmarycz
 
 
 
 
fot. Jolanta Grzyb, Jarosław Żyła
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego