2015.06.12 Zły dzień... - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2015.06.12 Zły dzień...

Zycie codzienne...
12 czerwca b.r. to niechlubna data w historii naszego miasta. Tego dnia, w sposób wyjątkowo okrutny zniszczono ścianę szczytową jednej z zabytkowych kamienic w centrum reszelskiego rynku. 
Bez zgody konserwatora, bez wymaganych prawem pozwoleń.

W miejsce starych okien wstawiono nowoczesne szyby, z pewnością nie rażące w otoczeniu nowoczesnych ścian ale zupełnie nie współgrające z klimatem naszej starówki.

Na dewastację zareagowały odpowiednie władze, ale właściciel ponad stu piekarni „Tyrolskich” zignorował wszystkie wezwania i decyzje. W ciągu kilku dni dokończył dzieła zniszczenia i w rekordowym tempie uruchomił piątą w mieście piekarnię oferując w niej towar z 50-cio procentową obniżką.

Nasuwają się pytania: Co jest celem „biznesmena”? Zniszczył nam to, na czym mogliśmy budować przyszłość naszego miasta, czyli zabytkowy jego charakter, wyjątkowy, niespotykany gdzie indziej a teraz dąży do usunięcia z rynku konkurencji?

Czy każdy sposób jest dobry żeby osiągnąć sukces w biznesie? Jakim kosztem? Wykorzystując biedę ludzi? Wiadomo przecież, że w Reszlu jest duże bezrobocie, ludzie oglądają każdy grosz przed wydaniem. I... nieważne, że pieczywo z „Tyrolskiej” nie cieszy się dobrą opinią. Istotne jest to, że jest tanie...

Istnieje seria zabawnych zdjęć i powiedzonek w stylu: „Kto bogatemu zabroni...”. W kontekście zdarzeń w Reszlu, przestaje to być śmieszne. Dlaczego właściciele innych kamienic w centrum naszego miasta muszą czekać miesiącami, czasem nawet latami na stosowne pozwolenia kiedy planują zmienić choćby klamkę w drzwiach, naprawić schody... Nie dość, że jest to dość kosztowne, to jeszcze wszystkie procedury ciągną się w czasie. 
No cóż, ale nikt z nich nie ma ani takiego majątku, ani tytułu „Przedsiębiorca roku 2013”.

Dlaczego ogarnia mnie smutek?...                                                             Jolanta Grzyb 

 
 
 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego