2015.03.07 Dzień Kobiet - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2015.03.07 Dzień Kobiet

Zycie codzienne...
Dzień Kobiet, Dzień Kobiet. Niech każdy się dowie…. To początek piosenki, która pojawia się w głowie przy okazji tego święta. Budzi uśmiech i wspomnienia z przedszkola, choć dziś również wspomnienia wieczoru przygotowanego na tę okazję dla kobiet, z myślą o kobietach i ich pięknie.

Sobota 17.30 ostatnie przygotowania, światła, mikrofony, dopracowywanie szczegółów, jeszcze jakieś drobne zmiany w scenariuszu, poprawki, a już wchodzą pierwsze panie, zajmują miejsca, zamawiają ciasto, kawę, herbatę. Koło 18.00 jest ich zdecydowanie więcej. Uśmiechnięte, ciekawe, co je czeka. W różnym wieku, mamy z córkami, przyjaciółki, siostry, koleżanki. Przychodzą, przychodzą. Krzeseł coraz mniej. Z Anią uwijamy się i robimy, co w naszej mocy, by miejsca żadnej z pań nie zabrakło. Czarujemy krzesła, wolne miejsca, by miały gdzie siąść.

Zaczynamy. Serdeczne powitanie. Na kanapie czekają na rozmowę: Monika Lewandowska – instruktorka fitness i Justyna Reszczyńska – fryzjerka. Zaproszona jest też Sylwia Malinowska – kosmetolożka, ale z powodu pewnych zawirowań pojawia się z godzinnym poślizgiem, jednak w idealnym momencie, gdy Ania zdążyła zaproponować chętnym paniom losowanie voucherów na spotkanie z konsultantką firmy kosmetycznej Mary Key. Podczas rozmowy z paniami słyszymy kilka cennych wskazówek dotyczących codziennej pielęgnacji włosów, ciała, cery. Następuje emocjonująca chwila rozlosowania voucherów, zaraz potem panowie, którzy przez cały wieczór służyli nam pomocą, rozdają paniom słodkie upominki – domowe pierniki. Przed nami krótka przerwa , którą panie wykorzystują na obejrzenie wystawy obrazów wykonanych przez Mirka Krzyśków. Ich główną bohaterką jest oczywiście kobieta pokazana w ujęciu satyrycznym. Panie rozmawiają z twórcą prac, dzielą się wrażeniami, korzystają z dobrodziejstw kulinarnych oferowanych przez Restaurację Rycerska. Po chwili zajmują miejsca przy stolikach, by uczestniczyć w kolejnych atrakcjach wieczoru.

Tym razem mamy niekłamaną przyjemność uczestniczyć w artystycznym występie mężczyzn, według scenariusza Joli Radomskiej, poprzedzonym krótkim, jak zawsze cudnym śpiewem Ani Romańczuk, która wykonuje utwory A. Franklin „Natural woman” i R. Przemyk „Babę zesłał Bóg”. Panowie prezentują swoje talenty wokalne (Rafał Romańczuk, Piotr Dejnak, Karol Dejnak, Remek Pawelczyk) oraz recytatorskie (Robert Połubiński, Jarek Pieniak, Kazimierz Zaobidnyj). Wykonują utwory, czytają teksty przeznaczone dla kobiet, ujawniające naturę kobiecą, jej odwieczne i niezmienne dążenie do bycia atrakcyjną połączone z ciekawością świata, aktywnością, nierealnymi oczekiwaniami wobec mężczyzn, a przy tym z ciągłym niezadowoleniem z siebie, bo albo za niska, za wysoka, albo za gruba, za chuda, za stara, za młoda… Ech!

Fantastycznym prowadzącym jest Henryk Radomski – z mistrzowską dykcją, ciepłym głosem, wdziękiem dżentelmena.

Panowie zachęcają do wspólnego wykonywania piosenek znanych i lubianych. Wszyscy bawią się rewelacyjnie. Występ panów przyjmowany jest z ogromnym aplauzem, śmiechem, radością, rozrzewnieniem. Scenografia oświetlona nastrojowo dzięki niezastąpionemu p. Irkowi wygląda cudownie, w tle przewijają się zdjęcia kobiet. Widok mężczyzn na scenie, pań siedzących przy stolikach, reagujących żywiołowo – wszystko to cieszyło nasze serca.

Po występie włączono muzykę, więc część pań tańczyła, część rozmawiała przy stolikach. Kobiety opuszczały restaurację będąc pod ogromnym wrażeniem tego wieczoru, zadowolone, poruszone, uśmiechnięte, pełne podziwu dla tych, którzy występowali, dla pomysłu i organizatorów.

A potem jeszcze przez kolejne dni wspominałyśmy, dzieliłyśmy się wrażeniami minionego, wspólnie spędzonego wieczoru, nad oprawą którego pracowało dzielnie wiele osób działających w Towarzystwie Miłośników Reszla i Okolic oraz instytucje wspierające zwykle nasze działania: MOK, Gimnazjum, Zespół Szkół. Wszystkim serdecznie dziękujemy.

Małgorzata Chmarycz
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego