2014.11.09 Tydzień przed wyborami samorządowymi - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2014.11.09 Tydzień przed wyborami samorządowymi

Zycie codzienne...
Niedziela, 9 listopada. Do wyborów tylko 7 dni. Miasto kolorowe. Wszędzie plakaty i ulotki. W rozmowach dominują spekulacje... kto ma największe szanse, kto „się nie nadaje”, komu warto zaufać. Słychać też głosy zniechęcenia. Często brak wiary w możliwość jakichkolwiek zmian na lepsze.

Czasami odzywają się emocje. Opinie na temat poszczególnych kandydatów bywają rzeczowe, ale zdarza się, że „sięgają bruku”.

Na plakatach i ulotkach piękne hasła i deklaracje: „Gra fair play”, „Gwarancja dalszych zmian”, „Wiarygodność, życzliwość, kompetencje”, „Bez własności nie ma wolności”, „Razem ku lepszej przyszłości”, „Wybierzmy dobrych gospodarzy”...

Niektórzy chwalą się, że ...”znają potrzeby mieszkańców”, „chcą łączyć a nie dzielić”... Piszą, że... „chcą wykorzystać swoje doświadczenie na rzecz rozwoju miasta”...

Hasła szczytne, z pewnością wiele z nich jest podpartych ogromną wiarą autorów w ich prawdziwość. My, wyborcy chcielibyśmy mieć jednak nie tylko tę wiarę ale także pewność ich realizacji. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Kiedy bowiem górnolotne hasła figurują pod nazwiskami osób, których dotychczasowa aktywność na rzecz naszej reszelskiej społeczności jest widoczna tylko w haśle na wyborczych ulotkach, to trudno uwierzyć w ich zaangażowanie w przyszłe społeczne działania dla dobra naszego miasta i gminy.

Bez względu jednak na to, jakich dokonamy za tydzień wyborów, przez najbliższe cztery lata, nasze życie oparte będzie na decyzjach nowej lokalnej ekipy rządzącej. Musimy pamiętać, że my, zwykli mieszkańcy, mamy możliwość wpływania na te decyzje. I... musimy wykorzystywać dane nam narzędzia do tego, żeby współdecydować o rzeczach dla nas wszystkich ważnych i żeby współpraca między władzą a nami, mieszkańcami układała się jak najlepiej. Bo... tylko na zgodzie i współpracy można budować rzeczy wielkie. A nasze miasto, nasza okolica, my sami zasługujemy na to, żeby żyło się nam jak najlepiej.
Jolanta Grzyb
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego