2014.07.29 Spotkanie z panem Alfonsem Siemetskim - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2014.07.29 Spotkanie z panem Alfonsem Siemetskim

Zycie codzienne...

Spotkanie z panem Alfonsem Siemetskim odbyło się 29 lipca w sali Miejskiego Ośrodka Kultury w Reszlu.
Zorganizowali je członkowie Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic.

Alfons Siemetski to rodowity reszelanin. Urodził się w Reszlu czwartego września 1930 roku. Jego ojciec, Alojzy urodzony w Stękinach koło Jonkowa, był sędzią w reszelskim magistracie. W jego kompetencji leżało udzielanie kary w maksymalnej wysokości 5000 marek. Matka Margerite urodziła się we Frączkach koło Radostowa. Przed zamążpójściem była domową nauczycielką.

Pan Alfons w Reszlu spędził dzieciństwo i wczesną młodość. Skutki wojny dotknęły go bardzo boleśnie; szalejący zaraz po wojnie tyfus zabrał mu matkę, ojca i siostrę. W roku zakończenia II wojny światowej piętnastoletni Alfons musiał radzić sobie sam. Czekało go niebezpieczne życie i walka o przetrwanie w zajętym przez wojska sowieckie mieście. Ocalił życie dzięki znajomości instalatorstwa elektrycznego i mechaniki.

W 1946 roku wyjechał do Niemiec.

Bardzo jednak tęsknił za rodzinnym miastem. Wrócił do Reszla już w 1947 roku. Był to wyjątkowo trudny czas; „żelazna kurtyna“ podzieliła Europę. Polskobrzmiące nazwisko jednak ułatwiało powrót. Tu, gdzie kiedyś były niemieckie Prusy Wschodnie teraz była Polska. Odwiedził groby najbliższych i znajome miejsca. Spotkał się z dalszymi członkami rodziny. Powrót do Niemiec okazał się dużo trudniejszy. Parę razy otarł się o śmierć. Szczęście i własna odwaga pomogły mu przeżyć. Jego podróż do Polski i powrót były dużą sensacją w Niemczech.

W Niemczech zdobył wykształcenie i pracę w wymarzonym zawodzie. Od najmłodszych lat pociągało go latanie. Skonstruował helikopter, który nazwał od pierwszych liter swojego imienia i nazwiska i tego, co zawsze było mu najbliższe: Reszla i  Prus Wschodnich. ASRO- A (Alfons)- S(Siemetski)- R(Roessel)-O(Ostpreussen).

Pan Alfons aktywnie włączył się w działalność, zalożonego w latach 1951-  1952 przez Erwina Poschmanna, Stowarzyszenia Absolwentów Reszelskiego Gimnazjum. Stowarzyszenie, co roku we wrześniu, organizowało spotkania byłych mieszkańców a w jednej z sal magistratu w Meppen zgromadziło różne przedmioty z przedwojennego Reszla. Z czasem te małe, niemieckie „muzeum“ Reszla straciło na zainteresowaniu i właśnie na pana Alfonsa spadł przykry obowiązek jego likwidacji. Zgromadzone eksponaty trafiły do Muzeum Prus Wschodnich w Ellingen.

Z pierwszą, legalną już wizytą w Polsce i w Reszlu p. Alfons był w 1968 roku. Skorzystał z możliwości wyjazdu na Targi w Poznaniu.

Z chwilą przejścia na emeryturę Reszel stał się jego drugim domem. P. Alfons przyjeżdżał wiosną i mieszkał z nami do jesieni. W tym czasie poznawał obecnych mieszkańców miasta. Obserwował zachodzące zmiany.
Po powrocie do Niemiec opisywał to, co zdarzyło się w czasie jego pobytu w Reszlu i rozsyłał w formie kilkustronicowych listów do byłych mieszkańców naszego miasta i okolic, żywo zainteresowanych tym, co się u nas dzieje. Takich listów powstało około trzydziestu.

W 2001 roku p. Alfons odrestaurował zegar znajdujący się na budynku dawnego Kolegium Jezuickiego w Reszlu. Wsparcia finansowego udzieliło niemieckie Stowarzyszenie Absolwentów Reszelskiego Gimnazjum.


Jolanta Grzyb

 
 
 
 

fot.Jolanta Grzyb

 
 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego