2014.05.27 Prelekcja o wykopaliskach w Robawach - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2014.05.27 Prelekcja o wykopaliskach w Robawach

Zycie codzienne...

27 maja, w sali konferencyjnej reszelskiego ratusza, odbyła się prelekcja pani Izabeli Mellin-Wyczółkowskiej na temat wykopalisk prowadzonych przez nią, w latach 2007-2011,  w Robawach koło Reszla.
Spotkanie zorganizowało Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic.

Dziękujemy pani Izabeli za poświęcony nam czas oraz za podarowanie ogromnej ilości ciekawych informacji o historii miejsca, w którym mieszkamy.

Izabela Mellin-Wyczólkowska: "Badania w Robawach nie są jeszcze zakończone. Jest wiele kwestii do wyjaśnienia.  Jedną z nich  jest kwestia zależności między grobami ludzkim a jamami ze szczątkami końskimi."

Burmistrz Reszla, Marek Janiszewski: ... żyjemy na terenach, na których historia zawsze była, trzeba ją tylko odkryć .. dzięki osobom takim jak Pani ta historia jest odkrywana... postaramy się w miarę możliwości wesprzeć przez gminę Pani prace, żeby były kontynuowane..."

W pierwszym sezonie prace na wykopalisku w Robawach finansowane były przez Urząd  Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie. Przez kolejne dwa lata pracowali tam studenci z Uniwersytetu Gdańskiego razem z doktorem Arkadiuszem Koperkiewiczem, prowadzącym w tym czasie również  badania w Bezławkach. Dwa sezony badań finansowała Wspólnota Kulurowa Borussia. Latem 2011 roku na wykopaliskach pracowali goście państwa Wyczółkowskich, którzy przyjechali do nich na letni wypoczynek.

Kiedy badania będą kontynuowane?
Kto tym razem je sfinansuje?

Reszel, 27 maja...
pani Izabela Mellin-Wyczólkowska:


" Cmentarzysko w Robawach, położone jest na pograniczu, pomiędzy Pojezierzem Mazurskim a Niziną Pruską. Leży na południowym stoku morenowego wzgórza, lekko opadającym w kierunku cieku wodnego.
Stanowisko archeologiczne zostało odkryte w 2007 roku przez tzw. detektorystów, czyli ludzi, którzy chodzą z wykrywaczami metali. Artykuł, który został przez nich napisany i zamieszczony w bardzo popularnym czasopiśmie „Odkrywca” spowodował, że te miejsce stało się miejscem bardzo popularnym, chętnie odwiedzanym przez „wykrywaczowców”. Doprowadziło to do kolejnych zniszczeń...
Pierwsze badania na tym terenie prowadzone były w 2007 roku. Detektoryści znaleźli ogromny zbiór zabytków, datowanych od okresu wpływów rzymskich. Było ich ponad siedemdziesiąt i były tak interesujące, że konserwator zdecydował się przeznaczyć pieniądze na badania celem rozpoznania rodzaju stanowiska.
Już pierwszy rok badań przyniósł podstawowe informacje; jest to cmentarzysko. W sumie, w trakcie badań odkryto 56 obiektów, z tego 44 to były groby ludzkie, ciałopalne, jamowe i popielnicowe,  9 to jamy z pochówkami końskimi oraz 3 to obiekty średniowieczne.  Datowanie cmentarzyska określone zostało na podstawie luźnych zabytków, znalezionych przez detektorystów oraz zabytków znajdowanych w trakcie badań w warstwach humusu na całej powierzchni stanowiska archeologicznego.
Stanowisko  jest bardzo zniszczone z powodu długoletnich upraw rolnych, przez prowadzony wykop pod kanalizację i niewątpliwie też przez detektorystów.
Wśród znalezionych zabytków są m.in. :
- zapinki typu mazurskiego, wykonane z brązu, trójgrzebykowe, datowane na okres wpływów rzymskich, czyli mniej więcej II-III wiek naszej ery.
- fragment zapinki bardzo rzadkiej, ciekawej, prowincjonalno-rzymskiej zdobionej białą i niebieską   emalią
Kolejną fazę, czyli okres wędrówek ludów, schyłek okresu rzymskiego wyznaczają obiekty odkryte
już w trakcie wykopalisk.
Bardzo ciekawym, zaobserwowanym zwyczajem, który zanotowano na cmentarzysku jest to, że groby były znaczone kamieniami. Potwierdzono to w wielu przypadkach.
W jednym z grobów znaleziona została kuszowata zapinka, zdobiona nakładanymi pierścieniami, typowa dla schyłkowego okresu wpływów rzymskich i początku wędrówek ludów. W tym wyposażeniu  grobowym znaleziono także szczypce, pincetę i bursztynowy, duży pacior.  
Jak wygląda taki grób?  Jest to tzw. grób jamowy, bezpopielnicowy, skupisko przepalonych kości ludzkich.  Kości zebrane ze stosu pogrzebowego
złożone w grobie.
Często było tak, jak zaobserwowano na stanowisku w Robawach, że kości były zbierane ze stosu i prawdopodobnie przemywane. Czyste kości, w jednym bardzo zwartym skupisku. Przypuszczalnie na wierzchu leżała np. zapinka. Prawdopodobnie  kości były włożone w jakiś woreczek ze skóry lub materiału, spięte zapinką i tak schowane do grobu.
Kolejną, późniejszą już fazę, z okresu wędrówek ludów, z tzw. fazy D, czyli schyłek IV w., początek V w. n.e wyznaczają zapinki kuszowate. Są to zapinki nawiązujące do przedmiotów z kręgu kultury półwyspu sambijskiego, nazywane zapinkami typu Dollkeim-Kovrovo. Jest to nazwa kultury na półwyspie Sambijskim, z tego samego okresu czasu, czyli ze  schyłku okresu wędrówek ludów.  Wpływy sambijskie są widoczne na cmentarzysku nie tylko w  tych zapinkach, ale również w naczyniach. Naczynia,  które zostały znalezione w grobach są typowe dla kultury Dollkeim-Kovrovo a nie dla kultury bogaczewskiej, która panuje w tym okresie na całym terenie Pojezierza Mazurskiego.
Kolejna faza użytkowania cmentarzyska to VI w. n.e. i trochę dalej. Wyznaczają ją zapinki płytkowe. Część ich pochodzi ze zbioru detektorystów.   
Jednym z ciekawszych zabytków
luźnych jest heraldyczne okucie końca pasa. Datowane na okres wczesnego średniowiecza. Bardzo rzadki przedmiot. Niespotykany na tych terenach. Pochodzi z terenów Bułgarii nadwołżańskiej. Nie wiadomo, jaką drogą trafił do Robaw.
Grobów ludzkich odkryto 44. Były to w większości groby jamowe, czyli same kości złożone do ziemi. Wyposażenie grobowe z naczyniami średniej wielkości, znajdowało się obok. Bardzo często w wyposażeniu znajdowały się piękne, miniaturowe, 5-centymetrowe naczynia oraz ozdoby i inne przedmioty składane w darze grobowym.
Odkrytych zostało także kilka grobów popielnicowych. Zasadniczą jednak część stanowiły groby jamowe, położone w skupiskach, dość blisko siebie, oznaczane kamieniami.
Wszystkie przedmioty są źle zachowane, były bowiem palone na stosie razem ze zmarłym.
Tylko szczątki z 20 grobów można było poddać analizie antropologicznej. Niektóre skupiska były tak zniszczone, że nie nadawały się całkowicie do analizy.  Wśród 20-stu poddanych analizie były  groby 7 kobiet i 3 mężczyzn. Reszta nie miała określonej płci. Głównie określano wiek. Kobiety oszacowano na wzrost ok. 155-160cm. Byli to ludzie raczej wysokiego wzrostu.
Cmentarzysko w Robawach jest obiektem
bardzo ciekawym pod względem naukowym także ze względu na jamy z pochówkami końskim i jamy grobowe przy jamach z  końmi. Ten sposób pochówków, składania szkieletów końskich jest nieznany. Znanych jest wiele stanowisk z miejscami pochówku koni, ale nie w takim rycie jak w Robawach.
Badania w Robawach nie są jeszcze zakończone. Jest wiele kwestii do wyjaśnienia.  Jedną z nich  jest kwestia zależności między grobami ludzkim a jamami ze szczątkami końskimi.
Wydzielono różne rodzaje jam i jam ze szkieletami końskimi. Interesującą regułą jest to, że jamy ze szkieletami końskimi były ułożone równiutko po osi północ-południe, natomiast jamy z pochówkami ludzkimi były ułożone w rzędach wschód-zachód.
Na podstawie zaobserwowanego
składania szczątków koni wyróżniono kilka typów pochówków końskich. Były to jamy z całymi szkieletami, jamy z czaszkami i kośćmi kończyn  oraz  jamy tylko z czaszkami końskimi. Każdy z tych typów prezentuje odmienny rodzaj rytuału.
Jamy z całym szkieletem konia miały długość od 140 do 180 cm a szerokość zaledwie od 38 do 40cm. Składane w nich były, w porządku anatomicznym, poćwiartowane części konia.
W jednej z jam osobno złożono kończyny przednie, kończyny tylne, tułów i głowę z żelaznym wędzidłem. Głowa odcięta z częścią kręgosłupa i  włożona niezależnie, pionowo do jamy. Dopiero pod głową znajdował się cały tułów koński. Jamy były niesłychanie wąskie.
Na innych, znanych cmentarzyskach końskich, konie były składane w całości. Tutaj nie. Jama jest tak wąska, że niemożliwe jest włożenie tam nawet najmniejszego konia. W pozostałych jamach było podobnie.
Ze względu na rozmiary jam przypuszcza się, że konie były chowane bez części tkanek miękkich. Prawdopodobnie, po zabiciu,  konie były pozbawiane mięsa i wkładane do jamy. Być może, w czasie uczty ofiarnej, wykorzystywano mięso do obrzędu związanego z pogrzebem.. Informacje o zakopywaniu zwierzęcia ofiarnego z zachowaniem układu anatomicznego znane są ze źródeł etnograficznych. Pozostałością podobnego rytuału jest nietypowo ułożony szkielet z cmentarzyska na Pomorzu w Nowince.
W dwóch obiektach zaobserwowano jamy z czaszką i kośćmi kończyn. Szczątki ułożone były w porządku anatomicznym. Czaszki z wędzidłami leżały w południowej części jamy. Tego typu znaleziska znane są z cmentarzysk ofiarnych z terenu Europy z różnych okresów. Interpretowane są jako pozostałości skóry zdjętej z konia z głową i częściami kończyn. Mięso było  spożywane w czasie obrzędów ofiarnych a skóra zwierzęcia z czaszką i kończynami często zawieszana na palu.  O tym rytuale wspominają źródła pisane z wczesnego średniowiecza oraz liczne, etnograficzne źródła. Ślady podobnych praktyk spotkano na cmentarzysku w Tumianach pod Olsztynem. Pozostałości tego typu ofiar znane są również z wczesnośredniowiecznego miejsca kultu w Poganowie.
Kolejny typ to są jamy z samą czaszką. Czaszka złożona na dnie. Zwyczaj ćwiartowania koni składanych w ofierze potwierdzają także znalezione jamy z czaszkami koni włożonymi do jam pionowo. W jednej
. odkrytej w Robawach, czaszce znajdowało się wędzidło. W związku ze znacznymi rozmiarami jam o długości od 100 do 150cm i szerokości 30 do 50cm oraz znalezieniem w jednej jamie kości kopytowej można przypuszczać, że oprócz czaszek znajdowały się tam również wcześniej zdjęte, skóry koni.
Analiza jednego z grobów ludzkich i towarzyszącej mu jamy ze szczątkami końskimi,  potwierdziła obserwacje o specjalnej roli głowy konia składanego w ofierze. W tym obiekcie, w południowej części jamy usypano z piasku rodzaj nasypu.  Ustawiono głowę konia z wędzidłem i położono na niej kamień. Następnie całość zasypano. Znajdujący się obok grób ze szczątkami ludzkimi, sypał się, część kości znalazła się więc w jamie końskiej. Prawdopodobnie, ze względu na bliskość położenia, grób ludzki związany jest z jamą końską. Nie ma jednak takiej pewności.
Badanie jamy z dwoma szkieletami końskimi o szerokości 130 do 140cm, głębokości 165, długości 2m  pozwoliło na  rekonstrukcję kolejnych faz pochówku. Dużym utrudnieniem było przemieszanie poszczególnych części szkieletów koni. Na dnie w części zachodniej jamy złożono w porządku anatomicznym kości konia. Obok głowy we wschodniej części jamy położono dwa żelazne groty włóczni. Następnie w części wschodniej jamy ułożono szkielet drugiego konia z odciętą głową. Szkielety zakryto prawdopodobnie skórą i dno jamy przysypano cienką warstwą piasku. Przez pewien czas jama pozostała niezasypana, świadczy o tym cienka warstwa szarego piasku, który spadł lub został spłukany z góry. Następnie na dnie jamy rozpalono ogień lub rozsypano popiół (cienka warstwa spalenizny znaleziona została w północnej i południowej części jamy). W części południowej, na przedniej części szkieletu konia drugiego położono głowę konia z wędzidłem i zasypano jamę. Do zasypanej jamy wrzucono fragmenty palących się węgli drzewnych. Prawdopodobnie na powierzchni zasypanej jamy został ustawiony kamień. Podobny rytuał został zaobserwowany na cmentarzysku w Wyszemborku, z takimi samymi, kolejnymi fazami i długim terminem końcowego zasypania jamy.
Zależność między grobem ludzkim a szkieletem końskim można stwierdzić w przypadku tylko dwóch obiektów.
Z ciekawych znalezisk wymienić należy jeszcze:
- znalezione w czaszce konia wędzidło z prostymi, brązowymi pobocznicami datowane dość szeroko, bo  od IV do VII w. Pod
obne pobocznice występują na cmentarzyskach grupy olsztyńskiej i na cmentarzyskach grupy Dollkeim-Kovrovo.
- wędzidło z ornamentowaną pobocznicą  z rogu, które  uważane były za wynik wpływów koczowniczych, awarskich datowane od drugiej połowy VI w. aż po wiek VII.
-
pucharek na pustej nóżce znaleziony w jamie ze szczątkami ludzkimi ".

spisała: Jolanta Grzyb


 
 
 
 
 
 
 

fot.Jarosław Żyła

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego