2013.06.08 Uroczystość w Leginach - Reszel moje miasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

2013.06.08 Uroczystość w Leginach

Okolice Reszla

Bruno Klein
główny organizator uroczystości
urodzony w Leginach






8 czerwca odbyło się uroczyste poświęcenie tablicy upamiętniającej dzieci przedwojennych mieszkańców Legin. Poprzedziła je msza w kościele odprawiana w języku polskim i niemieckim. Uczestniczyli w niej nie tylko mieszkańcy Legin, ale także Reszla i okolicznych wsi. Wyjątkową oprawę uroczystość zyskała dzięki członkom zespołu Reszelanie, którzy najpierw zaśpiewali w czasie mszy świętej a potem z dużą energią i wesołością bawili wszystkich gości na przyjęciu u proboszcza, Sebastiana Harasa.

Pomysłodawcą i realizatorem idei ocalenia od zapomnienia przedwojennych mieszkańców Legin, poprzez postawienie pamiątkowej tablicy przy legińskim kościele, był Bruno Klein.



 

Urodził się w niemieckich Leginach (Legienen) w 1936 roku. Miał trzech braci i siostrę. Pamięta, że najstarszy brat, Johannes, nazywany przez wszystkich Hansi, uwielbiał kluski. Hubert, zwany Hubsi był ulubieńcem babci, nad towarzystwo której stawiał tylko zabawy w stodole. Trzecim w kolejce był właśnie Bruno, nazywany Brunche, znany z tego, że uwielbiał robić innym psikusy. Kiedy w 1938 roku urodził się kolejny chłopak, Berni, rodzice stracili już nadzieję na to, że doczekają się córki. Jednak, w 1940 roku, ku wielkiej ich radości a nieco mniejszej czwórki chłopców, pojawiła się na świecie Elisabeth (Ellimäuschen). Szybko stała się oczkiem w głowie szczęśliwych rodziców.

 
 
 
 

Radość nie trwała jednak długo. Ojciec zaginął na wojnie, prawdopodobnie gdzieś w Rosji. Matka zmarła na tyfus w 1945 roku. Pięcioro małych dzieci zostało sierotami. Zaopiekowała się nimi bezdzietna ciocia Gretchen. Niełatwo było jednak, w tym trudnym czasie, wyżywić pięcioro dzieci.  Dwójkę najmłodszych, Berniego i Ellilein przygarnęli sąsiedzi w Samławkach, rodzina Scharlewski. Brunem zaopiekował się wujek Josef Klein, który był krawcem. Starał się nauczyć go tego rzemiosła. Chłopiec był dobrze traktowany, ale tęsknił za rodzeństwem, zwłaszcza za dwójką najstarszych braci, którzy zamieszkali u cioci Agnes na dzisiejszej Woli (Dürwangen). Mimo, że do ich obowiązków należało m.in. wywożenie gnoju terkoczącym wózkiem na pole, to jednak zawsze miło wspominali  ten okres
W 1947 roku pojawiła się możliwość wyjazdu do późniejszego NRD i szansa na to, żeby rodzeństwo było razem. Dzieci chcieli otoczyć opieką dziadkowie, rodzice matki. Lata szkolne minęły szybko. Hansi został ślusarzem, Hubsi malarzem pokojowym. Brunche i Berni uczyli się zawodu w dużym koncernie ubraniowym C&A Hamburg. Pod koniec lat 50-tych trzech braci wyemigrowało do Kanady. W NRD została tylko Elli i Bruno.

 





W 2005 roku, po raz pierwszy po wojnie wszyscy spotkali się razem w Leginach, w swojej starej, „małej” Ojczyźnie. Mimo, że dzieliły ich od rodzinnnego domu setki kilometrów i zmiany dziejowe, zawsze sercem i myślami byli tu, w miejscu, gdzie żyli ich przodkowie.

Dzisiaj jest ich już tylko troje. Hans i Bernhard zmarli w Kanadzie w 2008 roku.

 
 

Na uroczystości poświęcenia pamiątkowego kamienia w Leginach spotkały się legińskie dzieci, urodzone tu przed II wojną światową. Była Elli, Bruno i inni, dawni mieszkańcy tych ziem.  Mieli po kilka lat opuszczając swój dom. Niewiele zostałoby w pamięci gdyby nie opowieści rodziców. Tęsknota, wspomnienia, niegasnąca miłość do ziem swoich przodków...


Na tablicy napis w języku polskim i niemieckim:
Niezapomniana Ojczyzna!
Zmarłym na wieczną pamięć.
Żywym ku przestrodze.


Jolanta Grzyb

 
 
 
 
 
 


Informacje o Bruno Kleinie pochodzą z artykułu "Neue Heimat" zamieszczonego w kwartalniku "R
ößeler Heimatbote", Nummer 4, Dez.2012.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego